|
Strona ta jest mapą prowadzącą do Skarbu, dyskretnie ukrytego w Świątyni serca każdego człowieka. Skarbem tym jest bezwarunkowa miłość - żywa, obecna i odczuwalna. Jeśli zdołasz odkryć ten Sekret i nauczysz się nim żyć, doznasz autentycznego szczęścia - głębokiego pokoju serca i prawdziwej radości.
Zanim jednak wyruszysz w tą fascynującą podróż, musisz sobie odpowiedzieć na kilka istotnych pytań:
Czy jesteś świadomy tego, że można żyć, oddychać, chodzić po tym świecie, a NIE ŻYĆ - być (dosłownie!) trupem?
Czy uświadamiasz sobie, że możesz uśmiechać się do ludzi, brać udział w spektakularnych imprezach, otaczać się wspaniałymi osobami, mieć nadzwyczaj interesujące hobby, znać kilka języków obcych, zarabiać multum pieniędzy, a nie być szczęśliwym?
Czy wiesz, że będąc dobrym dla drugiego człowieka możesz jednocześnie w ogóle go nie miłować, nie chcieć mieć z nim nic wspólnego? Człowiek taki może być dla Ciebie zupełnie obojętny, bo tak naprawdę liczyć się dla Ciebie może jedynie Twoje dobro.
A czy jesteś świadomy tego, że może być Ci dobrze z Twoją „drugą połową”, możesz za nią tęsknić, opowiadać jej o swych wielkich uczuciach do niej, zwierzać się z najbardziej intymnych przeżyć, czuć się z nią błogo, a w ogóle jej nie kochać?
Czy, w końcu, zdajesz sobie sprawę, że możesz uważać się za człowieka wierzącego, uznawać oficjalnie, że istnieje Bóg, że nas kocha i czuwa nad nami, możesz chodzić w każdą niedzielę do kościoła, korzystać ze wszystkich możliwych sakramentów, słuchać wybitnych kazań nadzwyczaj uduchowionych księży, zachwycać się każdym wypowiedzianym przez nich słowem – nawet rozpowiadać o tym z pasją naokoło – a mimo tego wszystkiego być daleko od Boga i w chwili śmierci trafić do Piekła na wieczne potępienie?
Strona ta powstała z myślą o Tobie – człowieku z krwi i kości. Jesteś nim Ty i jestem nim ja. Oprócz wielu talentów i niezwykłości, które posiadamy, jesteśmy jednak ludźmi ułomnymi, grzesznymi. Każdy z nas może – świadomie lub nieświadomie – zagubić się, szczególnie w dzisiejszych, trudnych czasach, o kondycji których decydujemy przecież my wszyscy, a dokładniej – nasze serca. Gdyby dokładniej je prześwietlić, okazałoby się, że rozporządza nimi głównie pieniądz, wygoda, chęć życia w luksusie – bez cierpienia, bez zbytniego przemęczania się (rozpusta, przesadne zabieganie o zdrowie naszego ciała, seks "na skróty" itp.). Niestety, myśli większości naszych ludzkich serc są właśnie takie - bez względu na poziom dojrzałości, status majątkowy, stan zdrowia, czy płeć. Większość z nas bowiem pogubiła się na pewnym etapie naszego życia – nierzadko począwszy od naszych przodków. I naprawdę nie ma w tym nic dziwnego! Trzeba mieć tylko tego świadomość i z serca starać się tak kierować swoim życiem, aby systematycznie przybliżać się do praktycznego poznawania bezwarunkowej miłości. Tylko ona bowiem uczyni nas w życiu szczęśliwymi.
Zapamiętaj, kto nie kocha i nie jest kochany... jest trupem. Czy zdajesz sobie z tego sprawę?
Kochany człowieku, oznacza to jednak, że choćbyś nawet nie potrafił (jeszcze) kochać, to dopóki jest choćby jedna osoba na świecie, która Cię kocha (jak chociażby ja, kierujący te słowa do Ciebie) - masz wciąż szanse na to, aby żyć nie jako żywy trup, ale jako tętniący prawdziwym życiem człowiek - godny świadomości bycia kimś, kto powołany został do miłości.
Zapraszam Cię w podróż odkrywania miłosiernej miłości - Twojego i mojego powołania...
|